Stosowanie serum z witaminą C zimą to sekret promiennej cery, który podpatrzyłam na backstage’u niejednego pokazu mody. Kluczem jest codzienna poranna aplikacja – obowiązkowo pod krem z filtrem SPF, niczym jedwabna halka pod kaszmirową sukienką. Taki duet tworzy potężną tarczę antyoksydacyjną, która chroni skórę przed smogiem i promieniowaniem UV, a jednocześnie stymuluje kolagen i przywraca jej zdrowy blask.

Spis treści
Dlaczego twoja skóra pokocha witaminę C w zimie
Zima to prawdziwy test dla naszej cery. Pomiędzy wyjściem z domu na mróz a wejściem do ciepłych, klimatyzowanych wnętrz, skóra natychmiast traci swój blask. Mroźne powietrze na zewnątrz i suche od ogrzewania w środku bezlitośnie pozbawiają ją życia, zostawiając matową i szarą. Włączenie serum z witaminą C do pielęgnacji jest jak dodanie kaszmirowego szala do prostej stylizacji – natychmiastowy komfort, ochrona i nuta luksusu.
Ten jeden składnik to absolutny must-have w kosmetyczce każdej kobiety, która chce wyglądać świeżo i promiennie, niezależnie od pogody. To nie jest kolejny nudny wykład z chemii, a zaproszenie do świata, w którym jeden kosmetyk potrafi zdziałać cuda dla zmęczonej zimą skóry.
Zimowy ratunek dla zmęczonej cery
Gdy temperatura spada, nasza skóra staje się bardziej podatna na uszkodzenia. Niska wilgotność powietrza osłabia jej naturalną barierę ochronną, co prowadzi do utraty nawilżenia, podrażnień i nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Witamina C interweniuje niczym najlepszy specjalista, naprawiając szkody i dodając cerze energii.
Działa na kilku kluczowych frontach, które zimą mają szczególne znaczenie:
- Walka z wolnymi rodnikami – Zimą, zwłaszcza w miastach, jesteśmy bardziej narażeni na smog. Witamina C to potężny antyoksydant, który neutralizuje szkodliwe cząsteczki, chroniąc skórę przed stresem oksydacyjnym i przedwczesnym starzeniem.
- Stymulacja produkcji kolagenu – Niskie temperatury mogą spowalniać naturalne procesy regeneracyjne skóry. Witamina C działa jak zastrzyk motywacji dla komórek, pobudzając je do produkcji kolagenu, co przekłada się na jędrność i elastyczność.
- Rozświetlenie i wyrównanie kolorytu – Szary, zmęczony wygląd to typowy zimowy problem. Serum z witaminą C subtelnie rozjaśnia cerę, redukuje drobne przebarwienia i przywraca jej zdrowy, promienny wygląd, jak po powrocie z luksusowego SPA.
Zimą nasza skóra pracuje na zupełnie innych zasadach. Osłabiona bariera hydrolipidowa sprawia, że jest bardziej podatna na przesuszenie i podrażnienia. Witamina C staje się wtedy nie tylko składnikiem upiększającym, ale przede wszystkim ochronnym.
Włączenie tego składnika do codziennej rutyny to świadomy wybór, który procentuje. To fundament, na którym buduje się cała zimowa rutyna pielęgnacyjna na mroźne dni. Dzięki niemu cera staje się odporniejsza na kaprysy aury i zachowuje witalność, nawet gdy za oknem panuje mróz. To inwestycja w zdrowie i wygląd, która przynosi spektakularne efekty widoczne gołym okiem.
Jak znaleźć idealne serum z witaminą C na zimę
Wybór idealnego serum z witaminą C na zimę przypomina szukanie idealnego kaszmirowego swetra. Musi być nie tylko luksusowy, ale przede wszystkim ma otulać, chronić i pasować do indywidualnych potrzeb Twojej skóry. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy – liczy się skład, forma i stężenie, które realnie odpowiadają na zimowe wyzwania.
Zimą, gdy cera jest osłabiona przez mróz i suche powietrze, potrzebuje delikatności. Dlatego agresywne formuły lepiej odstawić na bok. Zamiast czystego, często drażniącego kwasu L-askorbinowego, warto sięgnąć po jego bardziej stabilne, nowoczesne pochodne. To one są teraz prawdziwymi gwiazdami w świecie świadomej pielęgnacji, o których szepczą redaktorki beauty na pokazach mody.
Jak dobrać stężenie i formę do potrzeb skóry?
Myśl o pochodnych witaminy C jak o różnych materiałach. Na przykład tetraizopalmitynian askorbylu (THD) to czysty jedwab – luksusowy, łagodny i piekielnie skuteczny nawet w niskich stężeniach. Co ważne, działa w wyższym, bardziej przyjaznym dla skóry pH, minimalizując ryzyko podrażnień. To kluczowe, gdy za oknem trzaska mróz.
Stężenie dobieraj jak rozmiar – musi być idealnie dopasowane.
- Dla cer wrażliwych, suchych lub tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z witaminą C, idealne będzie stężenie 5-10%. Zapewnia skuteczną ochronę antyoksydacyjną bez niepotrzebnego ryzyka.
- Stężenia 15-20% są zarezerwowane dla skór bardziej odpornych i już przyzwyczajonych do składników aktywnych. Dają spektakularne efekty rozjaśniające i przeciwstarzeniowe, ale wymagają wprawy.
Znalezienie odpowiedniego produktu zimą bywa trudne. Skóra jest wtedy bardziej wymagająca, a jej potrzeby dynamicznie się zmieniają. Poniższa tabela to swego rodzaju ściągawka, która pomoże Ci dopasować formę i stężenie witaminy C do Twojego typu cery w tym wymagającym sezonie.
Wybór stężenia i formy witaminy C zimą
| Typ Cery | Zalecane Stężenie | Rekomendowana Forma Witaminy C | Kluczowe Korzyści Zimą |
|---|---|---|---|
| Wrażliwa, reaktywna | 3-10% | Tetraizopalmitynian askorbylu (THD), Glukozyd askorbylu | Łagodzenie podrażnień, wzmocnienie bariery naskórkowej, brak ryzyka przesuszenia |
| Sucha, odwodniona | 5-15% | Etylowany kwas askorbinowy (EAC), Tetraizopalmitynian askorbylu (THD) | Wsparcie nawilżenia, poprawa elastyczności, ochrona przed utratą wody |
| Normalna, mieszana | 10-15% | Etylowany kwas askorbinowy (EAC), Kwas L-askorbinowy (w stabilnej formule) | Rozświetlenie, wyrównanie kolorytu, silna ochrona antyoksydacyjna |
| Dojrzała, z przebarwieniami | 15-20% | Kwas L-askorbinowy, Tetraizopalmitynian askorbylu (THD) | Redukcja zmarszczek, rozjaśnienie przebarwień, stymulacja produkcji kolagenu |
Pamiętaj, że to są ogólne wytyczne. Najważniejsza jest obserwacja własnej skóry i reagowanie na jej sygnały. Czasem mniej znaczy więcej, zwłaszcza gdy bariera hydrolipidowa jest osłabiona.
Czytaj etykiety jak profesjonalistka
Analiza składu (INCI) to jak czytanie metki u projektanta – to tam kryje się cała prawda o jakości. Szukaj składników, które tworzą z witaminą C zgrany duet. Kwas ferulowy i witamina E to jej najlepsi przyjaciele. Nie tylko ją stabilizują, ale potrafią podbić jej działanie antyoksydacyjne nawet ośmiokrotnie.
Zimą w Polsce skóra traci aż 30-50% wilgoci z powodu niskiej wilgotności powietrza i mroźnego wiatru. Dobrze dobrane serum z witaminą C może przywrócić jej blask już po 2 tygodniach.
Warto wiedzieć, że według rankingów to właśnie produkty z witaminą C w formie THD (tetraizopalmitynian askorbylu) są idealne na zimę. Ta stabilna pochodna działa skutecznie już w niskich stężeniach (1-5%) przy pH 5-6, nie podrażniając nawet wrażliwej skóry. Zanim podejmiesz decyzję, zobacz, które produkty zyskały uznanie ekspertów, czytając więcej o najlepszych serum z witaminą C na rynku. Świadomy wybór to inwestycja, która przyniesie realne efekty.
Poranny rytuał z witaminą C dla promiennej cery
Wyobraź sobie poranny chaos na backstage’u pokazu mody. Mimo pośpiechu, jedno pozostaje niezmienne – każda modelka zaczyna dzień od rytuału, który gwarantuje nieskazitelną cerę w świetle reflektorów. Twój poranek z witaminą C to właśnie taki sekretny trik, który przygotowuje skórę na wyzwania dnia, dając jej natychmiastowy zastrzyk energii i solidną ochronę.
Zaczynamy od czystego płótna. Delikatne mycie twarzy to absolutna podstawa, by pozbyć się zanieczyszczeń nagromadzonych w nocy i otworzyć skórę na przyjęcie aktywnych składników. Potem tonik – nie, to nie jest zbędny krok! Przywraca skórze właściwe pH, co jest kluczowe dla efektywnego wchłaniania serum.
Aplikacja serum klucz do sukcesu
Teraz czas na gwiazdę programu. Wystarczą 3-4 krople serum z witaminą C. Rozgrzej je przez chwilę w dłoniach, a następnie aplikuj na twarz, szyję i dekolt. Technika ma tu znaczenie – zamiast agresywnie wcierać, delikatnie wklepuj produkt opuszkami palców. To działa jak subtelny masaż, który pobudza mikrokrążenie i maksymalizuje wchłanianie.
Daj serum chwilę, aby mogło zadziałać. Zanim nałożysz cokolwiek innego, odczekaj kilka minut. To właśnie wtedy dzieje się magia – antyoksydanty zaczynają budować swoją niewidzialną tarczę ochronną.
W Polsce zima oznacza nawet 30% więcej stresu oksydacyjnego dla skóry, głównie z powodu smogu w dużych miastach. W takich warunkach serum z witaminą C to nie kaprys, ale absolutna konieczność.
Badania kliniczne mówią same za siebie: regularność to klucz. Już 10% stężenie witaminy C potrafi widocznie spłycić drobne zmarszczki w zaledwie dwa tygodnie. Zerknij, jakie produkty polecają ekspertki i użytkowniczki, by podjąć najlepszą decyzję.
Najważniejszy duet pielęgnacyjny witamina C i SPF
I na koniec krok, o którym nie można zapomnieć nawet w najbardziej pochmurny, zimowy dzień – krem z wysokim filtrem SPF 50. To nie jest opcja, to obowiązek. Witamina C i filtr przeciwsłoneczny to najlepsi przyjaciele, którzy wzajemnie wzmacniają swoje działanie.
- Witamina C neutralizuje wolne rodniki, którym udaje się przeniknąć przez barierę filtrów UV.
- Filtr SPF chroni skórę przed promieniowaniem, które osłabia jej strukturę i może degradować samą witaminę C.
Razem tworzą podwójną, pancerną ochronę przed fotostarzeniem i miejskimi zanieczyszczeniami. Ten prosty nawyk to fundament zdrowej cery i najkrótsza droga do efektu glass skin przez cały dzień. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o ochronie, sprawdź, dlaczego warto stosować filtr UV nawet jesienią i zimą.
Jak łączyć witaminę C z innymi składnikami aktywnymi
W świecie mody pewne duety, jak kaszmir z jedwabiem, to ponadczasowa klasyka. Inne, jak neonowe legginsy i futro, są przepisem na katastrofę. Z pielęgnacją jest bardzo podobnie – łączenie składników aktywnych to sztuka, która wymaga wiedzy i wyczucia, jeśli nie chcemy zafundować skórze urodowego faux pas w postaci podrażnienia.
Zimą, gdy cera jest z natury bardziej wrażliwa i osłabiona, to podwójnie ważne. Pokusa, by nałożyć na nią jak najwięcej mocnych składników naraz, myśląc, że to przyspieszy efekty, jest ogromna. Niestety, to prosta droga do zniszczenia bariery ochronnej, której odbudowa potrafi trwać tygodniami. Kluczem jest strategiczne podejście, trochę jak planowanie stylizacji na cały fashion week – każdy dzień (i każda pora) ma swojego bohatera.
Witamina C i retinol – duet z żelaznymi zasadami
To absolutne ikony w świecie anti-aging. Jednak nałożenie ich jedno po drugim jest jak założenie dwóch ekstrawaganckich kapeluszy naraz – efekt jest chaotyczny, przytłaczający i w gruncie rzeczy żaden. Oba składniki są niezwykle silne i, co kluczowe, działają w zupełnie innym środowisku pH. Łączenie ich w jednej rutynie może skończyć się zaczerwienieniem, łuszczeniem skóry i, co gorsza, wzajemnym osłabieniem ich mocy.
Na szczęście rozwiązanie jest proste i bardzo eleganckie: trzeba je rozdzielić.
- Witamina C – aplikuj ją zawsze rano. Działa jak niewidzialna tarcza, która przez cały dzień chroni Twoją skórę przed smogiem, stresem oksydacyjnym i wolnymi rodnikami.
- Retinol – to składnik zarezerwowany na wieczór. Nocą, kiedy skóra wchodzi w tryb intensywnej regeneracji, retinol może w spokoju działać cuda, stymulując odnowę komórkową.
Taki podział pozwala czerpać maksimum korzyści z obu tych potężnych sojuszników, bez ryzyka, że wejdą sobie w drogę. To zasada, której trzymają się najlepsi kosmetolodzy i dermatolodzy.
Niacynamid – sojusznik czy rywal?
Niacynamid, czyli witamina B3, to prawdziwy zawodnik wagi ciężkiej: wzmacnia barierę hydrolipidową, reguluje wydzielanie sebum i genialnie łagodzi stany zapalne. Teoretycznie brzmi jak idealny partner dla witaminy C. Problem w tym, że klasyczna forma witaminy C (kwas L-askorbinowy) najlepiej czuje się w niskim pH, podczas gdy niacynamid woli środowisko neutralne. Połączenie ich w jednym kroku może prowadzić do wytworzenia kwasu nikotynowego, który powoduje przejściowe, ale dość nieprzyjemne zaczerwienienie twarzy.
To nie znaczy, że musisz rezygnować z tego duetu! Wystarczy zachować co najmniej 30-minutowy odstęp między aplikacją serum z witaminą C a produktem z niacynamidem. Jeszcze prostszym rozwiązaniem jest stosowanie witaminy C rano, a niacyanamidu wieczorem.
Kwasy i witamina C – pielęgnacja dla zaawansowanych
Zimą często sięgamy po kwasy AHA i BHA, by pozbyć się martwego naskórka i przywrócić cerze promienny wygląd. Podobnie jak witamina C, one również działają w niskim pH, co mogłoby sugerować, że świetnie się dogadają. Nic bardziej mylnego. Łączenie dwóch silnie działających, potencjalnie drażniących składników w jednej rutynie to igranie z ogniem, zwłaszcza gdy skóra jest już osłabiona przez mróz i suche powietrze.
Znacznie lepiej stosować je w osobne dni. Na przykład: witamina C codziennie rano, a peeling kwasowy 1-2 razy w tygodniu, wyłącznie wieczorem.
Zimą nie chodzi o agresywne działanie, ale o mądre wsparcie skóry. Zamiast ryzykownych eksperymentów, postaw na bezpieczne i sprawdzone połączenia. Witamina C doskonale komponuje się ze składnikami nawilżającymi i łagodzącymi. O tym, jak ważny jest w tym okresie kwas hialuronowy, przeczytasz więcej w naszym przewodniku o mądrym stosowaniu kwasu hialuronowego zimą.
Warto pamiętać, że zimą skóra w Polsce mierzy się ze sporymi wyzwaniami – od listopada do marca mamy średnio 120 dni z temperaturą poniżej 0°C, co osłabia barierę ochronną nawet o 25%. Dlatego mądre łączenie składników to sekret pięknej i zdrowej cery przez cały rok.
Praktyczne triki dla cery suchej i wrażliwej zimą
Zimowa aura, nieważne czy w Mediolanie, czy w Polsce, potrafi dać skórze w kość. To właśnie wtedy cera delikatna, skłonna do przesuszenia, buntuje się najgłośniej. Włączenie witaminy C do jej pielęgnacji może wydawać się misją dla odważnych, ale z dobrą strategią to przepis na sukces. Tu nie chodzi o agresywne działanie, a o otulenie skóry luksusową, ochronną kołderką.
Zapomnij o nieprzyjemnym uczuciu ściągnięcia po nałożeniu serum. Kluczem jest inteligentne budowanie warstw, które stworzą dla skóry prawdziwy kokon ochronny. Nawet najbardziej kapryśna cera odzyska komfort i blask, jeśli podejdziesz do tematu ze spokojem i wyczuciem.

Metoda kanapkowa, czyli otulenie skóry
Dla cer suchych i wrażliwych mam sprawdzony patent, który w branży nazywamy „metodą kanapkową”. To banalnie prosty, a jednocześnie genialny trik, który tworzy bufor między skórą a aktywnym składnikiem. Ryzyko podrażnień spada niemal do zera. Wyobraź sobie, że to taki kaszmirowy podkład pod jedwabną sukienkę – dodaje komfortu i zabezpiecza.
Sekret polega na wciśnięciu serum z witaminą C między dwie warstwy nawilżenia.
- Na oczyszczoną i stonizowaną skórę nałóż pierwszą, cieniutką warstwę lekkiego kremu nawilżającego lub emulsji.
- Daj jej chwilę na wchłonięcie, a potem delikatnie wklep kilka kropel serum z witaminą C.
- Całość zamknij bogatszą warstwą kremu, która „uwięzi” serum w skórze i zapewni dodatkową ochronę.
Dzięki tej metodzie witamina C uwalnia się wolniej, a skóra dostaje stałą dawkę nawilżenia. Idealne rozwiązanie, gdy bariera hydrolipidowa jest osłabiona przez mróz i suche powietrze.
Składniki, które tworzą zgrany duet
Zimą samo serum z witaminą C to czasem za mało, szczególnie dla wymagającej cery. Szukaj formuł, które są już wzbogacone o składniki łagodzące, nawilżające i odbudowujące. To one staną się Twoimi największymi sprzymierzeńcami w walce o komfort i zdrowy blask.
Obserwacja własnej skóry to zasada numer jeden. Zamiast ślepo gonić za trendami, dostosuj częstotliwość i sposób aplikacji do jej aktualnych potrzeb. Czasem mniej znaczy więcej, zwłaszcza zimą.
Wypatruj w składzie swojego serum lub kremu tych bohaterów:
- Kwas hialuronowy: Działa jak magnes na wodę. Intensywnie nawilża i zapobiega jej ucieczce z naskórka.
- Ceramidy: To cement, który spaja komórki naszej skóry. Uzupełnienie ich poziomu wzmacnia barierę ochronną i sprawia, że jest bardziej odporna na zimowe fanaberie pogody.
- Pantenol (prowitamina B5): Znany ze swoich właściwości kojących i regenerujących. Świetnie łagodzi zaczerwienienia i przyspiesza gojenie mikrouszkodzeń.
Takie połączenie sprawia, że serum z witaminą C zimą działa kompleksowo. Nie tylko rozświetla i chroni przed wolnymi rodnikami, ale też aktywnie wspiera regenerację osłabionej cery.
Słuchaj swojej skóry i dostosuj częstotliwość
Pamiętaj, codzienna aplikacja to nie jest żaden dogmat. Jeśli Twoja skóra jest wyjątkowo reaktywna, zacznij od stosowania witaminy C co drugi, a nawet co trzeci dzień. To pozwoli jej na spokojne zbudowanie tolerancji, bez niepotrzebnego stresu.
Obserwuj, jak reaguje. Jeśli nie widzisz zaczerwienienia ani nie czujesz podrażnienia, możesz stopniowo zwiększać częstotliwość. To Ty tu rządzisz, a Twoja cera na pewno odwdzięczy Ci się zdrowym, promiennym wyglądem.
Witamina C zimą: Pytania i odpowiedzi
Masz wątpliwości, jak stosować serum z witaminą C, gdy za oknem mróz? Spokojnie, to normalne. Zebrałam w jednym miejscu odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się w kontekście zimowej pielęgnacji. Traktuj to jak swoją ściągawkę, która rozwieje wszelkie wątpliwości, zanim otulisz się szalikiem i wyjdziesz na zewnątrz.
Pamiętaj, zimą skóra bywa kapryśna, a jej bariera ochronna potrzebuje szczególnego wsparcia. Dlatego każdego ranka wsłuchaj się w jej potrzeby i dobierz pielęgnację, która naprawdę jej służy.
Czy mogę używać serum z witaminą C codziennie?
Jak najbardziej! Codzienna, poranna aplikacja to najlepszy sposób, by stworzyć na skórze niewidzialną tarczę, która chroni ją przed smogiem i wolnymi rodnikami – a tych zimą w powietrzu nie brakuje.
Jeśli twoja cera jest wrażliwa, zacznij od niższych stężeń, np. 5-10%, i stosuj serum co drugi dzień. Kiedy skóra się przyzwyczai, śmiało możesz przejść na codzienną aplikację.
Regularność ma znaczenie. Badania pokazują, że nawet 73% kobiet stosujących witaminę C regularnie zauważa wyraźną poprawę jędrności skóry.
Co robić, gdy skóra jest lekko podrażniona po nałożeniu serum?
Delikatne mrowienie, zwłaszcza na początku przygody z czystym kwasem L-askorbinowym, to często naturalny etap adaptacji skóry. Nie panikuj.
Spróbuj „metody kanapkowej” – nałóż serum pomiędzy dwie cienkie warstwy kremu nawilżającego. To świetny trik, który łagodzi potencjalne podrażnienia, nie osłabiając działania witaminy C.
Jak jeszcze zminimalizować dyskomfort?
- Zawsze aplikuj serum na dokładnie oczyszczoną i suchą skórę. Wilgoć może potęgować uczucie szczypania.
- Zamiast wcierać, delikatnie wklepuj produkt opuszkami palców.
- Jeśli masz skórę reaktywną, postaw na łagodniejszą, stabilną pochodną, np. tetraizopalmitynian askorbylu (THD). Daje jedwabiste, komfortowe wykończenie.
Dlaczego moje serum zmieniło kolor na pomarańczowy?
Zmiana barwy na intensywnie żółtą lub pomarańczową to niestety zły znak. Oznacza, że witamina C się utleniła, straciła swoją moc antyoksydacyjną i może wręcz podrażniać skórę.
Kluczem jest odpowiednie przechowywanie. Ciemna szafka z dala od słońca i ciepła to absolutne minimum. Niektóre formuły, zwłaszcza te z kwasem L-askorbinowym, warto trzymać w lodówce.
Utlenione serum jest jak znoszona para butów – kiedyś świetne, ale teraz czas na nowe.
Czy zimą naprawdę muszę używać filtra SPF po serum?
Tak, tak i jeszcze raz tak! To absolutnie nienegocjowalny element porannej rutyny, bez względu na porę roku.
Duet serum z witaminą C i krem z filtrem to najlepsza ochrona, jaką możesz zafundować swojej skórze. Witamina C neutralizuje wolne rodniki, a SPF chroni przed promieniowaniem UV, które zimą bywa zdradliwe – słońce odbija się od śniegu, wzmacniając ekspozycję. Razem działają synergicznie, zapobiegając fotostarzeniu i dając wymarzony efekt glass skin.
Kiedy zobaczę pierwsze efekty?
Pierwsze rezultaty, takie jak subtelne rozświetlenie i zdrowszy wygląd cery, często widać już po kilku dniach regularnego stosowania.
Na głębsze efekty, czyli wyrównanie kolorytu i redukcję istniejących przebarwień, trzeba jednak poczekać. Zazwyczaj jest to kwestia 4-6 tygodni systematyczności. Warto robić sobie zdjęcia, by móc obiektywnie ocenić postępy.
Jak sprawdzić, czy serum mnie nie uczuli?
Zanim nałożysz nowy kosmetyk na twarz, zrób prosty test. Nanieś kropelkę serum na skórę za uchem lub na wewnętrznej stronie nadgarstka i obserwuj reakcję przez 24 godziny.
Jeśli nie pojawi się zaczerwienienie, swędzenie czy wysypka, możesz śmiało włączyć produkt do swojej pielęgnacji. Ten mały krok to Twój sposób na uniknięcie niespodzianek.
Jak łączyć witaminę C z retinolem i niacynamidem?
Tu kluczowa jest strategia. Łączenie witaminy C i retinolu w jednej rutynie to proszenie się o kłopoty. Najbezpieczniej jest je rozdzielić: witamina C rano, a retinol wieczorem.
Niacynamid możesz stosować razem z witaminą C, ale najlepiej zachować między nimi odstęp czasowy. Po nałożeniu serum odczekaj około 20-30 minut, zanim sięgniesz po produkt z niacynamidem.
Prosty schemat:
- Rano: serum z witaminą C + krem nawilżający + SPF.
- Wieczorem: retinol lub niacynamid + krem regenerujący.
Co z serum w podróży?
Wyjazd na narty nie zwalnia z pielęgnacji! Nie musisz zabierać całej buteleczki. Przelej niewielką ilość do miniaturowego pojemnika podróżnego z ciemnego szkła.
Przechowuj kosmetyczkę w chłodnym miejscu, z dala od grzejników i bezpośredniego słońca. Dzięki temu serum zachowa swoją moc przez cały wyjazd.
Chcesz poznać więcej urodowych inspiracji i znaleźć serum idealnie dopasowane do Twojej skóry?
Odwiedź Awanti: https://awanti.pl
Zainspiruj się zimowymi trendami i zadbaj o to, by Twoja cera promieniała blaskiem, niezależnie od pogody.




