Skip to main content

Zanim rzucisz się w wir zakupów, kuszących trendami prosto z Paryża czy Mediolanu, zróbmy małą pauzę. Prawdziwy, autentyczny styl nie rodzi się w przymierzalni, ale we wnętrzu Twojej szafy. To świadoma ewolucja, a nie kosztowna rewolucja, która zaczyna się od wglądu w to, co już masz.

Zacznij od szafy, a nie od sklepu

Zanim zdecydujesz, kim chcesz być w świecie mody, musisz zrozumieć, kim jesteś tu i teraz. Twoja garderoba jest jak osobiste archiwum – przechowuje historie o Twoich nastrojach, wyborach i aspiracjach z przeszłości. Dlatego pierwszym, absolutnie kluczowym krokiem w odkrywaniu własnego stylu jest przeprowadzenie szczerego audytu szafy.

W mojej pracy, obserwując setki kobiet, widzę to na okrągło: ubrania mają realny, namacalny wpływ na pewność siebie. Noszenie czegoś, co jest naprawdę Twoje, co podkreśla osobowość i sprawia, że czujesz się doskonale we własnej skórze, zmienia całą postawę. To energia, którą wnosisz do pomieszczenia, zanim jeszcze powiesz słowo.

Fundament Twojej modowej tożsamości

Ślepe kopiowanie stylizacji z Pinteresta czy Instagrama to pułapka. Prowadzi prosto do szafy pełnej przypadkowych rzeczy, w której nic do siebie nie pasuje i codziennie rano stajesz przed dylematem „nie mam się w co ubrać”.

Zamiast tego potraktuj modę jako narzędzie do wyrażania siebie. Zacznij od wyjęcia wszystkiego z szafy. Bierz do ręki każdą rzecz i zadaj sobie kilka brutalnie szczerych pytań:

  • Czy czuję się w tym fantastycznie? Nie „okej”, nie „w porządku”. Chodzi o ten błysk w oku, tę subtelną zmianę w postawie, kiedy patrzysz w lustro.
  • Czy to ubranie pasuje do mojego obecnego stylu życia? Może kiedyś pasowało, ale czy pasuje dziś, do kobiety, którą jesteś teraz?
  • Czy miałam to na sobie w ciągu ostatniego roku? Jeśli nie, dlaczego? Odpowiedź bywa brutalnie szczera, ale i wyzwalająca.

Pamiętaj, celem nie jest pozbycie się wszystkiego na siłę. Chodzi o świadome zidentyfikowanie tego, co naprawdę Ci służy. To solidny fundament, na którym zbudujesz spójną garderobę opowiadającą Twoją unikalną historię.

Ten proces pozwoli Ci dostrzec pewne wzorce – ulubione kolory, fasony, do których wracasz, materiały, w których czujesz się najlepiej. To właśnie w nich kryje się zalążek Twojego autentycznego stylu. Pożegnanie się z ubraniami-wypełniaczami zrobi przestrzeň na te, które staną się Twoją drugą skórą.

Twoje życie jako najważniejsza inspiracja

W świecie, gdzie pokazy mody w Mediolanie i Paryżu z góry dyktują, co założymy za pół roku, łatwo jest zapomnieć o najlepszej inspiracji – własnym życiu. Autentyczny styl nie rodzi się na wybiegu, ale w naszej codzienności. To historia o Tobie, a nie o kimś, kogo właśnie przypięłaś na Pintereście.

Prawdziwa elegancja to ubrania, które Cię wspierają, a nie przebierają. Zastanów się, jak wygląda Twój typowy tydzień. To nie jest nudne ćwiczenie. To fundament – tworzenie mapy stylu życia, która pokaże Ci czarno na białym, jakich ubrań naprawdę potrzebujesz.

Analiza codziennych ról

Zacznijmy od spojrzenia na Twoją codzienność. Zamiast myśleć o ubraniach w oderwaniu od rzeczywistości, połączmy je z konkretnymi sytuacjami z Twojego kalendarza. Jakie role odgrywasz najczęściej?

  • Profesjonalistka w biurze? Być może potrzebujesz doskonale skrojonych marynarek, jedwabnych koszul i spodni cygaretek, które dodadzą Ci pewności siebie na ważnych spotkaniach.
  • Kreatywna freelancerka? Twoja szafa może opierać się na wygodnych, ale stylowych dzianinach, szerokich spodniach i unikatowych dodatkach, które podkreślają Twoją artystyczną duszę.
  • Aktywna mama? Priorytetem jest komfort, ale to wcale nie oznacza rezygnacji ze stylu. Wysokiej jakości kaszmirowy dres, świetnie skrojone jeansy i designerskie sneakersy to Twoi najlepsi sprzymierzeńcy.

Twoja szafa powinna być jak lustro – odbijać to, kim jesteś i co robisz. Moda to narzędzie, które ma Ci służyć. Badania tylko to potwierdzają. Jak wynika z raportu „Demokratyzacja mody w Polsce. Pepco 2025”, aż 71% Polek przyznaje, że stylizacje pomagają im wyrazić osobowość i nastrój. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak moda wpływa na Polki, zerknij do pełnego raportu.

Stwórz mapę swojego stylu

Weź kartkę i narysuj koło. Podziel je na wycinki, których wielkość odpowiada czasowi, jaki poświęcasz na różne aktywności. W ten sposób powstanie wizualna reprezentacja Twoich realnych potrzeb.

Twoja szafa powinna odzwierciedlać te proporcje. Jeśli 60% Twojego czasu to praca w korporacji, a tylko 10% to wieczorne wyjścia, Twoja garderoba powinna to pokazywać. To prosta matematyka, która chroni przed szafą pełną cekinowych sukienek, gdy brakuje Ci idealnej białej koszuli.

Dzięki temu przestaniesz kupować ubrania „na kiedyś” i zaczniesz inwestować w to, czego potrzebujesz „tu i teraz”. To pierwszy, ale kluczowy krok do zbudowania funkcjonalnej szafy, w której każdy element ma swoje przeznaczenie.

Poniższa tabela pomoże Ci przełożyć analizę stylu życia na konkretne potrzeby garderobiane. To świetne ćwiczenie, które pozwala zidentyfikować, jakie ubrania są Ci niezbędne, aby budować funkcjonalną i spójną szafę.

Mapa stylu życia a potrzeby garderoby
Obszar życia (np. praca, czas wolny, spotkania towarzyskie)
Praca w biurze
Weekendowe spacery
Spotkania z przyjaciółmi
Czas w domu

Wypełnienie takiej mapy daje niesamowitą jasność. Nagle widzisz, gdzie masz luki, a czego masz w nadmiarze. To Twój osobisty przewodnik po zakupach.

Przekładanie stylu życia na garderobę to fascynująca podróż. Czasem inspiracją staje się konkretna estetyka, która idealnie pasuje do naszej codzienności. Jeśli chcesz zgłębić ten temat, sprawdź nasz artykuł o tym, jak różne style, od safari po french chic, mogą wyrazić Twoją osobowość. Znajdziesz tam mnóstwo pomysłów, które pomogą Ci dopasować modowe nurty do własnego życia. Pamiętaj, ostatecznie to Ty jesteś kuratorką swojego wizerunku.

Twój moodboard – kompas po świecie stylu

Inspiracja czai się wszędzie. Czasem w architekturze starego miasta, innym razem w palecie barw z ulubionego filmu Wesa Andersona, a niekiedy w sposobie, w jaki światło załamuje się w witrynie butiku przy Rue Saint-Honoré. Prawdziwą sztuką jest uchwycenie tych ulotnych momentów i przełożenie ich na konkretny, osobisty język mody. I tu właśnie wkracza moodboard. To Twój wizualny kompas, który poprowadzi Cię przez meandry odkrywania, jak znaleźć swój styl ubierania.

Zapomnij o bezmyślnym scrollowaniu Pinteresta czy Instagrama. Stworzenie moodboardu to coś znacznie więcej niż tylko zbieranie ładnych obrazków. Ja patrzę na to jak na intymny dialog z własną estetyką, kreatywny proces, który pozwala zwizualizować Twoją wymarzoną szafę i styl. Podejdźmy do tego strategicznie.

Polowanie na wizualne perełki

Zacznij od założenia dedykowanej tablicy na Pintereście albo po prostu folderu na pulpicie. A teraz wciel się w rolę detektywa stylu – zapisuj absolutnie wszystko, co przykuje Twoją uwagę. Co ważne, nie ograniczaj się tylko do mody.

  • Zdjęcia z wybiegów: Nie patrz tylko na ubrania. Zwróć uwagę na cały klimat pokazu, na sylwetkę, na to, jak łączą się ze sobą różne faktury.
  • Kadry z filmów: Może to być nonszalancki luz Diane Keaton w „Annie Hall” albo minimalistyczna, posągowa elegancja Tildy Swinton? Zapisuj!
  • Sztuka i architektura: Linie nowoczesnego budynku, zestawienie kolorów na obrazie Vermeera – to wszystko może stać się potężną inspiracją dla Twojej palety barw i fasonów ubrań.
  • Fotografie street style: Wypatruj autentycznych ludzi na ulicach miast. Szukaj tych, których styl po prostu do Ciebie przemawia.

To ważny moment, więc łatwo wpaść w pułapkę kolekcjonowania tego, co jest akurat na topie. Unikaj tego. Twój moodboard ma być o Tobie, a nie o tym, co dyktują trendy. Przy każdym zdjęciu zadaj sobie pytanie: „Czy to naprawdę jestem ja? Czy właśnie tak chcę się czuć?”.

Kiedy uzbierasz kilkadziesiąt obrazów, pora na najważniejszy etap. Czas analizy. To moment, w którym wizualny chaos zaczyna układać się w klarowną, spójną wizję.

Analiza wzorców, czyli odkrywanie Twojego DNA stylu

Rozłóż swoje inspiracje (dosłownie, jeśli je wydrukowałaś, lub wirtualnie na ekranie) i zacznij szukać powtarzających się motywów. To właśnie one są cegiełkami, z których zbudowany jest Twój unikalny styl. Przyjrzyj się im uważnie i, najlepiej notując, odpowiedz sobie na kilka pytań.

  1. Jakie kolory dominują? Ciągnie Cię w stronę neutralnej palety beżów i szarości, a może serce bije Ci mocniej na widok soczystej fuksji czy głębokiego kobaltu?
  2. Jakie fasony i sylwetki wciąż wracają? To oversize’owe marynarki? Dopasowane sukienki? A może szerokie, lejące spodnie?
  3. Jakie materiały i faktury przyciągają Twój wzrok? Gładki jedwab, miękki kaszmir, surowy len, a może gładka skóra?
  4. Jaki nastrój bije z tych obrazów? To surowy minimalizm, zwiewny romantyzm, artystyczna nonszalancja czy może wyrafinowany eklektyzm?

Ten proces to coś więcej niż zwykłe ćwiczenie. To tworzenie Twojego osobistego przewodnika po stylu, który będzie Cię chronił przed impulsywnymi zakupami i nietrafionymi decyzjami. Kiedy następnym razem staniesz w przymierzalni, zamiast zadawać sobie pytanie „Czy to jest modne?”, zapytasz „Czy to pasuje do mojego moodboardu?”. To z pozoru prosta zmiana, ale całkowicie odmieni Twoje podejście do szafy i pozwoli Ci zbudować garderobę, która będzie w 100% Twoja.

Odkryj moc swojej sylwetki i palety barw

Widziałaś kiedyś zjawiskową, jedwabną suknię prosto z mediolańskiego wybiegu, która na kimś wyglądała… blado? To jedna z fundamentalnych prawd, jakie obserwuję od lat: styl zaczyna się od zrozumienia siebie, a nie ślepego kopiowania trendów. Najpiękniejszy ciuch nie zadziała, jeśli jego kolor kłóci się z Twoją cerą, a fason zaburza proporcje.

Dopasowanie ubioru do sylwetki i palety barw to nie jest żadne ograniczenie. Wręcz przeciwnie – to świadome użycie najpotężniejszych narzędzi, jakie ma każda stylistka. To wiedza, która raz zdobyta, zostaje z Tobą na zawsze i zmienia reguły gry. Każdy zakup staje się przemyślaną inwestycją, a nie kolejnym nietrafionym kaprysem. Zaczynasz współpracować z ubraniami, a nie z nimi walczyć.

Domowa analiza kolorystyczna

Zacznijmy od kolorów. Zapomnij na chwilę o skomplikowanych podziałach na 12 typów urody, bo na początek wystarczy jedno proste rozróżnienie. Musisz wiedzieć, czy Twojej cerze służą tony ciepłe, czy chłodne. To absolutny fundament, który sprawi, że będziesz wyglądać promiennie, świeżo i zdrowo, nawet bez grama makijażu.

Zrób prosty test w świetle dziennym. Stań przed lustrem bez makijażu. Przyłóż do twarzy na przemian coś złotego (ciepły odcień) i coś srebrnego (chłodny odcień) – może to być biżuteria albo kawałek folii. Zobacz, przy którym metalu Twoja cera nabiera blasku, oczy stają się bardziej wyraziste, a ewentualne niedoskonałości mniej widoczne. To Twój kierunek.

Później możesz pójść o krok dalej. Sprawdź, czy lepiej Ci w barwach czystych, nasyconych, czy może tych bardziej zgaszonych, z domieszką szarości. Wybór odpowiedniej palety to pierwszy, milowy krok do tego, jak znaleźć swój styl ubierania świadomie.

Sylwetka jako Twój największy atut

Teraz czas na fasony. Pamiętaj, analiza sylwetki to nie szufladkowanie siebie jako „gruszki” czy „jabłka”. Chodzi o coś znacznie ważniejszego: o umiejętność patrzenia na swoje ciało jak na dzieło sztuki. Odpowiednimi krojami możesz je harmonijnie zbalansować i podkreślić jego najpiękniejsze elementy.

Celem jest świadome operowanie proporcjami:

  • Masz szersze biodra i wąskie ramiona? Optycznie poszerzaj górę. Pomogą Ci w tym marynarki z poduszkami, dekolty w łódkę czy wzorzyste bluzki.
  • Twoja talia nie jest mocno zarysowana? Stwórz iluzję wcięcia. Twoimi sprzymierzeńcami będą paski w talii, sukienki kopertowe i spodnie z wysokim stanem.
  • Masz szerokie ramiona? Unikaj bufek i pagonów. Zamiast nich postaw na lejące materiały i dekolty w kształcie litery V, które pięknie wysmuklą górną część ciała.

Świadome dobieranie fasonów to fascynująca gra z iluzją optyczną, która pozwala Ci w pełni kontrolować swój wizerunek. Jeśli chcesz zgłębić ten temat i poznać więcej praktycznych trików, koniecznie przeczytaj nasz szczegółowy poradnik o tym, jak dobrać ubrania do sylwetki.

Poniższa tabela to mała ściągawka, która pokazuje, jak konkretne fasony mogą współpracować z różnymi typami sylwetek. Traktuj ją jako punkt wyjścia do własnych eksperymentów.

Dobór fasonów do typu sylwetki

Przykładowe fasony ubrań, które harmonizują z różnymi typami sylwetek, pomagając podkreślić atuty i zrównoważyć proporcje.

Typ sylwetki (np. klepsydra, jabłko, gruszka) Fasony do podkreślenia (np. ołówkowa spódnica, dekolt V) Fasony do unikania (np. baskinka, biodrówki)
Klepsydra Ołówkowe spódnice, sukienki kopertowe, taliowane żakiety, spodnie z wysokim stanem, paski w talii. Oversize’owe kroje ukrywające talię, workowate ubrania, proste, pudełkowe fasony.
Jabłko Dekolty w kształcie litery V, sukienki i tuniki odcinane pod biustem (empire), proste nogawki, lejące materiały. Obcisłe topy, paski w najszerszym punkcie talii, duże wzory na brzuchu, biodrówki.
Gruszka Rozkloszowane spódnice, spodnie typu bootcut lub dzwony, jasne i wzorzyste góry, dekolty w łódkę, żakiety z poduszkami. Obcisłe spódnice, spodnie rurki, kieszenie na wysokości bioder, baskinki.
Prostokąt Sukienki z baskinką, fasony tworzące talię (paski, taliowanie), rozkloszowane spódnice, spodnie marchewki, bufiaste rękawy. Proste, bezkształtne sukienki, ubrania o linii prostej od ramion w dół, biodrówki.
Odwrócony trójkąt Spódnice o linii A, spodnie z szerokimi nogawkami (palazzo), ciemne, proste góry, dekolty w serek, raglanowe rękawy. Bufki, poduszki w ramionach, dekolty typu carmen, duże wzory na górnej części ciała.

Pamiętaj, że to tylko wskazówki. Najważniejsze jest to, jak Ty czujesz się w danym ubraniu i czy pasuje ono do Twojej osobowości.

Połączenie wiedzy o kolorach i krojach to absolutna podstawa. Z tą świadomością przestaniesz być ofiarą mody, a staniesz się jej kreatorką – tworząc styl, który jest idealnie dopasowany do Ciebie. To sekret najlepiej ubranych kobiet, które zawsze wyglądają, jakby ubrania były szyte specjalnie dla nich.

Jak zbudować garderobę kapsułową od podstaw

Wyobraź sobie poranek bez tego odwiecznego dylematu: „nie mam się w co ubrać”. Otwierasz szafę, a w niej? Spokój i harmonia. Wszystko do siebie pasuje, a Ty w kilka chwil tworzysz zestaw, który jest w stu procentach Twój. To nie czary, to świadomie zbudowana garderoba kapsułowa.

Po latach spędzonych na pokazach mody i pracy za kulisami wiem jedno – prawdziwy styl nie mieszka w przepełnionej szafie. Mieszka w przemyślanej kolekcji kilku kluczowych, świetnie dobranych ubrań.

Czas przejść od teorii do praktyki. Budowanie kapsuły to coś więcej niż porządki – to strategiczne myślenie o modzie, które raz na zawsze uwalnia od chaosu. Zaczniemy od solidnej bazy, która stanie się tłem dla Twojej osobowości i sezonowych eksperymentów. Traktuj to jak inwestycję, która procentuje każdego dnia.

Fundamenty Twojego stylu

Cała filozofia garderoby kapsułowej opiera się na kilkunastu ponadczasowych, świetnej jakości elementach, które możesz ze sobą dowolnie miksować. To Twoi modowi pewniacy, gotowi na każdą okazję. Zamiast kupować pod wpływem chwili, skupiasz się na budowaniu spójnej, funkcjonalnej całości.

Oto szkielet, na którym wspiera się każda stylowa szafa:

  • Idealnie skrojona marynarka: Najlepiej w neutralnym kolorze – czerni, granacie czy beżu. To prawdziwy kameleon. Wygląda genialnie z dżinsami i t-shirtem, ale też narzucona na elegancką sukienkę.
  • Biała koszula: Ale nie byle jaka. Poszukaj tej z doskonałej bawełny, o kroju, który leży na Tobie jak ulał. Jej potencjał stylizacyjny jest niemal nieskończony.
  • Perfekcyjne dżinsy: Klasyczne, bez zbędnych przetarć, w ponadczasowym odcieniu niebieskiego. To baza, na której zbudujesz dziesiątki zestawów – od zupełnie luźnych po smart casual.
  • Klasyczny trencz: Beżowy lub granatowy płaszcz, który po prostu nie wychodzi z mody. Natychmiast dodaje klasy i chroni przed kaprysami pogody.
  • Mała czarna sukienka: Prosty krój, który możesz ograć na tysiąc sposobów za pomocą dodatków. To Twój modowy as w rękawie na wszystkie nieoczekiwane wyjścia.

Każdy z tych elementów powinien być najlepszej jakości, na jaką możesz sobie pozwolić. To są ubrania, które mają służyć Ci latami. Jeśli chcesz zgłębić temat, sprawdź nasz przewodnik po tym, jakie są ponadczasowe elementy garderoby, które zawsze będą w trendzie.

Twoja nowa mantra: jakość ponad ilość

Kluczem do sukcesu jest zmiana myślenia. Jeden kaszmirowy sweter jest wart o wiele więcej niż dziesięć akrylowych. Dlaczego? Bo wygląda szlachetnie, posłuży Ci lata i daje nieporównywalny komfort noszenia.

Na co więc patrzeć na zakupach? Przede wszystkim na metkę ze składem. Wypatruj naturalnych tkanin: bawełny, wełny, jedwabiu, kaszmiru, lnu. Dotykaj materiału, sprawdzaj jakość szwów i wykończeń. Dobrze uszyte ubranie zupełnie inaczej się układa i pięknie się starzeje.

Inwestowanie w jakość to także ukłon w stronę zrównoważonej mody. Zamiast co sezon wymieniać zawartość szafy, budujesz kolekcję, która jest trwała i ponadczasowa. W dłuższej perspektywie oszczędzasz pieniądze, a Twoje podejście do mody staje się bardziej świadome.

Strategia zakupowa krok po kroku

Masz już listę kluczowych elementów? Świetnie. Teraz podejdź do zakupów jak strateg. Nie musisz kupować wszystkiego na raz. Wręcz przeciwnie – budowanie idealnej garderoby to maraton, a nie sprint.

  1. Stwórz listę braków. Przejrzyj swoją szafę, zastanów się, czego naprawdę potrzebujesz i skrupulatnie to zapisz.
  2. Określ budżet. Zdecyduj, ile możesz przeznaczyć na poszczególne rzeczy. Pamiętaj, że to inwestycja.
  3. Zrób research. Zanim ruszysz do sklepów, poszukaj marek, które słyną z jakości w danej kategorii. Sprawdź opinie w internecie, porównaj składy.
  4. Kupuj świadomie. Idź na zakupy z konkretnym celem. Nie daj się skusić wyprzedażom i chwilowym trendom, jeśli nie ma ich na Twojej liście.

Zbudowanie garderoby kapsułowej to jeden z najważniejszych etapów na drodze do tego, jak znaleźć swój styl ubierania. To praktyczny plan, który daje kontrolę nad szafą, oszczędza czas i pieniądze. A co najważniejsze, pozwala Ci każdego dnia czuć się pewnie i po prostu dobrze. To Twoja osobista, perfekcyjnie skrojona kolekcja, która opowiada historię o Tobie.

Masz pytania o styl? Oto odpowiedzi, których szukasz

Podczas poszukiwania własnego stylu, czy to na samym początku drogi, czy w momencie, gdy chcemy go odświeżyć, w głowie kłębi się mnóstwo wątpliwości. Przez lata pracy zebrałam te najczęstsze – słyszę je od klientek, czytam w wiadomościach i dyskutuję o nich w kuluarach pokazów. Pora rozprawić się z nimi raz na zawsze.

Czy dobry styl musi kosztować fortunę?

Absolutnie nie. To jeden z największych i najbardziej szkodliwych mitów, z jakim walczę od lat. Prawdziwy styl nie ma nic wspólnego z metką i jej ceną, za to wszystko ze świadomością, kreatywnością i strategicznym myśleniem o tym, co masz w szafie.

Dobry styl rodzi się ze świetnej znajomości swojej sylwetki, pasującej palety kolorów i – co kluczowe – samej siebie. Pomyśl o tym tak: zamiast kupować dziesięć tanich, sezonowych bluzek, które po dwóch praniach stracą fason, lepiej zainwestować w jedną, ale za to perfekcyjnie skrojoną koszulę z doskonałej jakościowo bawełny. Zobaczysz, stanie się ona bazą dla dziesiątek, jeśli nie setek, stylizacji.

Warto też pamiętać, że sklepy z drugiego obiegu i platformy vintage to prawdziwe kopalnie skarbów. Odrobina cierpliwości i wprawne oko pozwolą Ci znaleźć unikatowe ubrania od topowych projektantów za ułamek ceny. To sekret wielu ikon stylu, które z gracją łączą luksusowe dodatki z perełkami z drugiej ręki.

Jak znaleźć swój styl, jeśli moja figura odbiega od ideału?

Po pierwsze i najważniejsze: wyrzućmy do kosza myślenie o figurze w kategoriach „idealna” i „nieidealna”. Nie ma czegoś takiego. Każda sylwetka jest inna, a cała sztuka polega na tym, by poznać jej indywidualne atuty i nauczyć się, jak je subtelnie podkreślać.

Nie istnieje figura, której nie da się pięknie ubrać. Moda jest potężnym narzędziem wizualnym, to fascynująca gra iluzji, proporcji i linii. Odpowiednio dobrany fason spodni potrafi magicznie wydłużyć nogi, dekolt w kształcie litery V – wysmuklić szyję, a dobrze osadzony pasek – stworzyć wrażenie talii osy. Czas przestać skupiać się na rzekomych mankamentach i zacząć świadomie eksponować to, co w Tobie najpiękniejsze.

Co mam zrobić, jeśli podoba mi się wiele różnych estetyk?

To fantastyczna wiadomość! Świadczy o Twojej szerokiej wrażliwości estetycznej i otwartej głowie. Absolutnie nie musisz zamykać się w jednej, sztywnej szufladce z napisem „minimalistka” czy „fanka boho”. Zresztą, najciekawszy styl często rodzi się właśnie na styku różnych, pozornie niepasujących do siebie światów.

Kluczem jest znalezienie wspólnego mianownika dla estetyk, które Cię pociągają. Może to być:

  • Spójna paleta barw: Kochasz surowy minimalizm, ale i romantyczne koronki? Super! Może obie te estetyki łączy w Twojej szafie neutralna, spokojna paleta kolorów.
  • Powtarzający się krój: Eksperymentujesz z trendami, ale Twoim znakiem rozpoznawczym i bezpieczną bazą są zawsze spodnie z wysokim stanem lub oversize’owe marynarki.
  • Określony nastrój: Być może Twoje stylizacje, niezależnie od tego, czy masz na sobie garnitur, czy zwiewną sukienkę, łączy pewna nonszalancja i luz.

Twój unikalny styl może polegać właśnie na tym mistrzowskim miksowaniu. Na tworzeniu osobistego, eklektycznego języka mody, który jest w stu procentach Twój.


Odkrywanie własnego stylu to fascynująca podróż, a Awanti jest tu, by Ci w niej towarzyszyć na każdym kroku. Znajdź więcej inspiracji i praktycznych porad na https://awanti.pl.

Eliza

Eliza Jastrzębska REDAKTORKA DZIAŁU MODY Moda jest dla mnie nie tylko pracą, ale również pasją, która wypełnia moje dni wytężoną energią i kreatywnością. Moja fascynacja światem mody sięga głęboko i z wypiekami na twarzy śledzę i inspiruję się najnowszymi kolekcjami projektantów takich jak Riccardo Tisci dla Givenchy, Dior, Acne, Calvin Klein czy Rag & Bone. Jako entuzjastka mody, wnikliwie analizuję nowe trendy, kształtując swoją wrażliwość na stylizacje i wzornictwo. Kolekcje Riccardo Tisci zawsze przyciągają moją uwagę swoją niezwykłą elegancją i oryginalnym podejściem do detali. Zarówno linie klasyczne, jak i nowoczesne interpretacje, wywołują u mnie falę inspiracji, która wpływa na moją własną wizję stylu. Jednocześnie niezmiennie zachwyca mnie minimalizm oraz streetwear. Proste, wręcz ascetyczne formy, doskonale komponują się z moim codziennym życiem i wyrażają moją filozofię prostoty. Choć czasem sięgam po eleganckie kreacje, to jednak to właśnie w minimalistycznych zestawach odnajduję swoją prawdziwą modową esencję. Dniami i nocami pochłaniam informacje ze świata show-biznesu, śledząc stylizacje gwiazd i modelek. To one często stają się ikonami mody, inspirującymi kolejne pokolenia entuzjastów. Ich odwaga w kreowaniu własnego stylu oraz eksperymentowanie z modą, stanowi dla mnie nieocenione źródło inspiracji. Nie zapominam również o aktywności fizycznej, która równoważy moje życie i pozwala mi utrzymać wysoką energię na co dzień. Po godzinach pracy oddaję się pasji do pole dance, który nie tylko wzmacnia moje ciało, ale również rozwija koordynację i pewność siebie. Dodatkowo, regularne treningi fitness i bieganie sprawiają, że czuję się silna i pełna energii, gotowa na nowe wyzwania zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. W ten sposób, połączenie pasji do mody, aktywności fizycznej oraz ciągłego dążenia do rozwoju, stanowi fundament mojego życia, inspirując mnie do ciągłego poszukiwania nowych wyzwań i osiągania coraz to większych sukcesów w każdej dziedzinie.